Thriller bez happy endu

Image

Thriller tym razem bez happy endu, był udziałem naszej drużyny na stadionie w Chróścicach. Przegraliśmy mecz z Victorią 5:4, liderem naszych rozgrywek, jednak obraz jaki pozostawiła po sobie nasza drużyna zwłaszcza w drugiej części spotkania napawa nas dumą i wiarą w ekipę, którą posiadamy. Przed meczem faworyt mógł być tylko jeden, grająca można śmiało to powiedzieć, najładniejszą dla oka piłkę w klasie okręgowej Victoria. Ponadto liczba zdobytych punktów oraz pozycja w tabeli przemawiała na korzyść gospodarzy, jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę liczbę wzajemnych pojedynków, w których nie wygraliśmy z naszym sobotnim rywalem ani razu, to na papierze faworyt mógł być tylko jeden. Najlepszym odnośnikiem do zweryfikowania tych wszystkich statystyk i przewidywań jest boisko i tak było tym razem. 

Początek spotkania zwiastował duże kłopoty naszej drużyny, gdyż gospodarze ruszyli z wielkim impetem na nasza bramkę, mimo sporego naporu udało nam się wyprowadzić dwie bardzo groźne akcje. Najpierw bramkę mógł zdobyć Kacper Dumański jednak jego intuicyjny strzał został zablokowany, druga szansa pojawiła się po kontrze, w której Sylwester Rolnik obsłużył dobrym podaniem Kamila Hołuba a ten wbiegając w pole karne ze zwodem został zahaczony o nogę przez obrońcę Victorii i sędzia główny po pewnej sygnalizacji liniowego wskazał na wapno. Była to 7’ spotkania do piłki podszedł D. Raszewski i trafił ku uciesze gospodarzy w poprzeczkę. Ta nieudana próba zdecydowanie zdeprymowała naszych piłkarzy i widać było w nich lekkie załamanie, co wykorzystali miejscowi zdobywając gole w 28’, 40’ i 45’ meczu. Rywale wyglądali na boisku na zdecydowanie szybszych, lepszych technicznie a przede wszystkim na ułożony wiedzący jak grać zespół. Ponadto w pojedynkach główkowych nie mieliśmy absolutnie żadnych szans z doświadczonym Bartłomiejem Jackiem, który na boisku w tym aspekcie wydawało się że był wszędzie. Na przerwę schodziliśmy przy wyniku 3:0, choć był to dość łagodny i szczęśliwy wymiar kary, gdyż zmarnowanych 100 % sytuacji gospodarze mieli znacznie więcej.  

Druga połowa spotkania miała zdecydowanie lepszy dla naszej drużyny przebieg, jednak po kolei, gdyż nie zaczęła się ona dla Żubrów zbyt dobrze, ponieważ po kwadransie gry w 60’ po golu Pawła Perza Victoria prowadziła 4:0. Jednak każdy kto śledzi losy naszej drużyny wie, że piłkarze występujący w Żubrach walczą do końca i mimo takiego wyniku tak było tym razem. Sygnał do odrabiania strat dał powracający do strzeleckiej formy Kamil Hołub, który w 67’ trafił do siatki gospodarzy na 4:1. Ta bramka wlała nadzieję w serca naszych piłkarzy i było to widać w boiskowych poczynaniach, owszem trener gospodarzy zdążył zmienić 4 zawodników jednak nie byli to piłkarze słabi czy bez doświadczenia i na pewno nie usprawiedliwia to drużyny z Chrościc, że byli blisko roztrwonienia wysokiego prowadzenia. W 81’ gola na 4:2 strzelił wprowadzony w 65’ Grzegorz Zioła, po świetnej wręcz książkowej akcji zespołowej Żubrów i wymianie praktycznie 4-5 szybkich podań nasi piłkarze rozklepali defensywę Victorii. Jednak chwilę później bo w 85’ gospodarze ponownie zwiększyli dzielący nas dystans a konkretnie ponownie Paweł Perz trafiając bramkę na 5:2. Nie mający już nic do stracenia nasi piłkarze dosłownie minutę później w 86’ trafili do siatki rywala bramkę na 5:3. Zdobywcą gola ponownie okazał się Hołub, który na raty pokonał broniącego w ubiegłych sezonach w Staroscinie Daniela Spedę. Czas płynął nieubłaganie a nasi piłkarze walczyli z nim i zawodnikami Chróścic, widać było ogromną chęć walki o to by odwrócić losy tego meczu i wywieźć choćby remis, jednak czasu starczyło tylko by zdobyć bramkę na 5:4 w 90’+3 a jej zdobywcą okazał się ponownie Zioła, któremu można śmiało powiedzieć z lewej słabszej nogi wyszedł tzw. strzał życia.

Spotkanie pełne emocji, byliśmy na początku pełni optymizmu, gdy otrzymaliśmy rzut karny, później potężne ciosy od rywala by na koniec podnieść się z desek mówiąc bokserskim slangiem i walczyć do ostatniej rundy. Jeszcze raz brawa za walkę i determinację w tym jakże trudnym spotkaniu.

Skład Żubrów: Kownacki – Lewkowicz, Krawczyk, Nawrot, Palica (60’ Szramski) – Dumański, Perkanowski (60’ Wsół), Doniec (75’ Woźniak), Raszewski D. – Rolnik (65’ Zioła), Hołub

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Poprzedni mecz

Klasa Okręgowa Gr. 1 - Kolejka 15
So, 18. Lis. 2017 13:30
Hetman Byczyna
Byczyna
7:1 LZS Żubry Smarchowice
LZS ZUBRY

Poprzednia kolejka

Kolejka 15
18. Lis. 2017
Lewin Brzeski  1  -  2  Jełowa
Chróścice  7  -  0  Rudniki
Mechnice  3  -  1  Kościeliska
Piotrówka  4  -  1  Chrzastowice
Łubniany  1  -  9  TOR Dobrzeń
Kotórz  4  -  4  Jemielnica
Byczyna  7  -  1  LZS ZUBRY

Tabela Sezon 2017/2018

Rejestracja/Logowanie

Nadchodzący mecz

Klasa Okręgowa Gr. 1 - Kolejka 16
Datum So, 10. Mar. 2018 Beginn 15:00
LZS Śląsk Łubniany
Łubniany
-:- LZS Żubry Smarchowice
LZS ZUBRY

Obsada Sędziowska

Mecz: Byczyna - ŻUBRY
Sędzia główny:Radosław Paszek
Asystent I:Janusz Gruszka
Asystent II:Jan Pukajło
Pełna Obsada

Facebook

Odwiedziny


Powered by LZS Żubry. Design by: joomla 2.5 template  Valid XHTML and CSS.

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinPinterest
Tweet